Informacje

wtorek, 23 czerwca 2015

Rozdział VII-I'll kill all the monsters of my soul.

Chłopak popatrzył na nią i roześmiał się.
-Głupiutka Cristal. Wyobraź sobie sytuację. Twój ojciec zdradził twoją matkę z jakąś archanielicą i wyrobili dziecko. Żeby to jeszcze upadły. A tu jakaś hybryda. I okazuje się,że to coś to twoja siostra. Jesteś upadłą. Wiesz,jaka to zmaza?-zapytał kpiąco widząc powiększającą się plamę krwi. Dziewczyna uciskała ranę i popatrzyła na niego ze zrozumieniem. Znaczy chodziło jej o to,że rozumiała jego desperację jednak nie rozumiała dlaczego tak bardzo boleśnie chciał ją zniszczyć. Tą dwójkę łączyła krew. Geny. Pochodzenie,przynajmniej Cristal. Dziewczyna coraz bardziej krwawiła i powoli opuszczała ziemskie ciało. Wtedy z lewej strony nadbiegł Sethan i Lumin. ~Co oni tu robią? pomyślała dziewczyna.
-Kai! Przestań! W tej chwili-krzyknął Lumin i zaczął zbliżać się do upadłego. Sethan zatrzymał go.
-Lumin. Masz jeszcze te łzy kryształowego feniksa?-zapytał nerwowo spoglądając to na Kai'a to na Cristal.
-Mam ostatnią..-odpowiedział zmartwionym tonem blondyn. Wyciągnął z torby małą fiolkę. Doskonale wiedział,co ma z nią zrobić. Sethan puścił jego ramię a ten uklęknął na ziemi obok Cristal. Dookoła rozeszła się czarna mgła. Lumin i Sethan popatrzyli na siebie. Wiedzieli,co to za zjawisko. Nagle z mgły wyłonił się mężczyzna. Był on wysoki i umięśniony. Jego płaszcz w kolorze najczystszej czerni falował. Chmura czerni połączonej z szarością zaczęła się rozrzedzać.
-Kto to?-zapytała omdlewająca Cristal Lumin'a który odprawiał jakieś dziwne rytuały nad fiolką.
-Nie przeszkadzaj!-syknął jednak po chwili przerwał swoją dziwną czynność-To jest Kwon,Pan upadłych,ojciec Kai'a i....Twój-odpowiedział a ostatnie słowo powiedział bardzo cicho. To było jak mocny plask w twarz dla słabej dziewczyny. Odwróciła powoli bolącą głowę i popatrzyła na to,co się działo.
-Czyli to był Twój plan,synu? Myślałem,że jesteś bardziej wytworny jeśli chodzi o uśmiercanie hybryd.-powiedział i z pogardą popatrzył na wykrwawiającą się dziewczynę
-Wybacz ojcze,musiałem być ostrożny. Nie wiadomo,jakie ma moce-wyjaśnił Kai. Upadły popatrzył tylko na niego i roześmiał się
-Teraz już się nie dowiesz-rzucił a jego śmiech rozniósł się echem po całym skrzydle. Wtedy do rozmowy włączył się Sethan
-Czemu nie może cie zostawić jej w spokoju? Już przecież ona wam nie zagraża. Nie będzie napewno walczyć o przejęcie tronu upadłych-zauważył anioł. Tak. Dla Cristal wszystko było już jasne. Żyła w jednej wielkiej fikcji. Wśród mistycznych istot. Już Vincent i Zelonim byli nadzwyczajni a tu proszę,dwa upadłe anioły,jeden elf i jeden anioł. Oraz ona. Gwiazda pierwszego planu,jedna hybryda. Połączenie dwóch sprzecznych krwi. Jasnej i ciemnej.  Lumin powoli kończył swoje obrzędy a Cristal już prawie wyzionęła ducha.
-A dlaczego miałbym to zrobić? Cleris też nie chce jej znać,więc po co ma istnieć.-parsknął i wtedy u jego boku pojawiła się kobieta. Nie byle jaka kobieta. Piękna blond włosa bogini ciemności. Była nadziemsko szczupła,jej wzrok przyprawiał o zazdrość wszystkie kobiety a mężczyzn wprowadzała w stan takiego transu,że nie mogli oderwać od niej oczu. Nazywała się Cleris. Była partnerką Kwon'a,przyszywaną matką Kai'a,upadłą archanielicą i matką Cristal.
-Ona jest tu potrzebna. Ma przyjaciół. Jest potrzebna dusznym!-warknął Sethan. ~Duszni? Czyżby chodziło o 2 duchy z jej domu?~pomyślała dziewczyna a Lumin przechylił fiolkę nad jej raną. Rozbłysło się wielkie jasne światło i po chwili Cristal zaczęła odzyskiwać siły. Poczuła napływ nowej energii.  Oparła dłonie na ścianie i chwiejnie wstała na własne nogi. Towarzystwo poruszyło się. Sethan uradowany podbiegł do niej i wziął ją pod ramię, Lumin zmęczony wstał a rodzinka upadłych popatrzyła na tą scenę z pogardą.
-To jeszcze nie koniec, hybrydo. Jeszcze zginiesz! I to z mojej ręki!-krzyknął Kwon po czym cała trójka rozpłynęła się niczym mgła. Na korytarzu została tylko Cristal, Sethan oraz Lumin. Po dosłownie sekundzie, pojawiły się duchy. Dziewczyna była rozdarta i zdezorientowana. Co się wokół niej działo!? 

Obserwatorzy